Klimczok

schronisko, mirosław
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Przez cały tydzień obserwuję prognozę pogody i czekam na słoneczny dzień aby wybrać się znowu na wycieczkę.Niestety prognozy są dotychczas niesprzyjające,i tak było do czwartku,gdy zobaczyłem iż na wekeend zapowiadają słoneczną i bezdeszczową pogode
gdy to zobaczyłem już wiedziałem że w sobotę pojadę w góry,tylko w piątek potrzebowałem potwierdzenia tej pogody i tak się stało.

Więc w sobote rano pojechałem pociągiem do wilkowic gdzie tusz obok dworca pkp rozpocząłem moją wędrówkę niebieskim szlakiem w kierunku klimczoka.Początek szlaku idę przez miasto co nie sprawia trudności,po przejściu miejskiego odcinka szlaku docieram do pierwszego 
pagórka na szlaku na który prowadzi mój szlak,wspinaczka jest łatwa i przyjemna ponieważ wspinam się po płytach dojazdowych do tutejszych posesji,ukorowaniem tej krótkiej wspinaczki są przepiękne widoki jakie mi towarzyszą.Mam jak na dłoni widok na jezioro żywieckie i w oddali widzę ośnieżone szczyty Tatr.
Po chwili spędzonej w tej nostalgi ruszam dalej szlakiem w las,leśny odcinek szlaku pokonuję dosyć szybko,idę płaskim odcinkiem szlaku to znowu szlak zaczyna się wspinać na pagórki.Niestety miejscami szlak okazuje się błotnisty co utrudnia i spowalnia marsz.Pokonawszy już kawałek szlaku dotarłem do szerokiej szutrowej drogi rowerowej
jak się okazało szlak niebieski biegnie tym odcinkiem drogi,wiec uważając na jeżdzących tutaj rowerzystów maszeruje dalej szlakiem,gdy w pewnym momencie na postoju zauważam na równoległym wzniesieniu schronisko na szyndzielni,po krótkiej przerwie ruszam dalej szutrową drogą,towarzyszą mi rowerzyści oraz inni piechurzy.
Pokonawszy szeroki szytrowy odcinek szlaku docieram do ostatniego wzniesienia przed schroniskiem,nawet rowerzyści muszą się wspiąć tą drogą,pokonawszy to wzniesienie moim oczom ukazuje się schronisko na klimczoku,niestety ludzi jest sporo więc szukam ustronnego miejsca do odpoczynku.
Po blisko półtora godzinnym odpoczynku z zachowaniem odległości ruszam dalej niebieskim szlakiem w kierunku szczyrku.Idąc szlakiem podziwiam krajobraz i piękno tych gór,i tak docieram do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski na Górce,pobierznie zwiedzam to sanktuarium,akurat odbywa się tam ślub,i ruszam w kierunku centrum szczyrku.
Po dotarciu do centrum szczyrku postanawiam zaopatrzyć się w oscypki i autobusem jadę do bielska białej gdzie mam pociąg którym wracam do domu.

kapliczka, mirosław
kapliczka, mirosław
zabudowa wilkowic, mirosław
widok z szlaku, mirosław
widok na góry, mirosław
widok, mirosław
kapliczka na równi, mirosław
widok na miasto, mirosław
ostatnie podejście, mirosław
po podejściu, mirosław
tłumy, mirosław
widoczki, mirosław
widok, mirosław
widok, mirosław
sanktuarium, mirosław
Komentarze 3
2020-06-06
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Anna Piernikarczyk
29 czerwiec 2020 08:18

Piękne widoki, fajna traska znowu Ci się udała 🙂

allie
26 czerwiec 2020 20:59

Super jest tak mieć Beskid na wyciągnięcie ręki 🙂 Widzę, że twardo wędrujesz - fajnie, tak trzymać.

MaciejW
26 czerwiec 2020 06:25

Świetna wyprawa. Ale ludzi rzeczywiście nawiało. Ja też czekam na jakąś pogodę, ale coś na ten weekend zapowiadają tylko deszcz 😢

Wycieczka na mapie

Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024