Ziemia Dobrzyńska: Skępe, Obory, Trutowo

Skępe krużganki przy kościele, tomtur

Od półwiecza część wakacji/urlopów spędzam na Ziemi Dobrzyńskiej na Kujawach. Dostała tam z nakazem pracy, tak to mieli komuniści w zwyczaju, najmłodsza z 4 sióstr mej Mamy. Ciocia Zosia w Studium Nauczycielskim w Wymyślinie  uczyła geografii. Internat i mieszkania dla nauczycieli mieściły się w zabytkowym klasztorze Bernardynów. Bardzo blisko stoi od 1511 roku jednonawowy kościół z cudowną figurą Matki Boskiej Skępskiej - Pani Mazowsza i Kujaw. W I poł. XVIII w., dzięki fundacji Józefa Zielińskiego, zbudowano krużganki wokół dziedzińca odpustowego wraz z kaplicą św. Barbary.

Sanktuarium w Skępem, tomtur
Sanktuarium w Skępem, tomtur

Tak sanktuarium jak i zespół szkół leżą nad jednym z 4 jezior. Za szkołą, w kierunku cmentarza jest borek ze starodrzewiem a po drugiej stronie jeziora obszerny las. Przed laty było tu kilkanaście ośrodków wczasowych zakładów z ówczesnego województwa bydgoskiego oraz z łódzkiego PKSu bodaj. To już wspomnienie. Zostały z dwa, część domków letniskowych kupili ludzie, część niszczeje.

Skępe jezioro, tomtur
Skępe jezioro, tomtur
Skępe jezioro, tomtur
Skępe jezioro, tomtur

 

Skępe jezioro, tomtur
Skępe jezioro, tomtur

Przepraszam, ale rozmnożyło mi się zdjęcie kąpieliska miejskiego w Skępem. Po prawej za ogrodzeniem jest też, od niedawna, pomost oraz ławki zbudowane na zlecenie zespołu szkół. Dawno temu był też szkolny hangar z łodziami i kajakami obok cypel dla wędkarzy, strzelnica a także chlewnia. By fachowo i praktycznie wyszkolić uczniów szkoły rolniczej hodowano tzw. trzodę chlewną. Wakacyjny pobyt miał więc wiele atrakcji. Wraz z dziećmi miejscowych nauczycieli my przyjezdni bardzo ciekawie spędzaliśmy wakacje. Dużą grupą chodziło się lasem, zbierając grzyby, jagody, maliny, itp. nad Jezioro Łąkie (mimo, że na miejscu były 4 jeziora)

Łąkie jezioro, tomtur
Łąkie jezioro, tomtur

Pojechaliśmy, podczas pobytu 2019, do OBÓR  małej uroczo wśród wzgórz położonej wioski. W pobliżu Jezioro Oborskie i J. Wojnowskie. A na miejscu zespół klasztorny karmelitów. W kościele z końca XVIII w. łaskami słynąca figura Matki Bożej Bolesnej. Latem 1824 w Oborach przebywał i grał na organach Fryderyk Chopin. Kościół był niestety minimalnie oświetlony, stąd brak zdjęć wnętrza.

Obory kościół, tomtur
Obory kościół, tomtur

Popiersie Fryderyka Chopina w przejściu na dziedziniec klasztorny, Obory

Z Obór mieliśmy w miarę blisko do Golubia-Dobrzynia ze słynnym zamkiem krzyżackim. Na pocz. XVII w. królewna Anna Wazówna miłośniczka ziołolecznictwa zorganizowała piękne ogrody. Natomiast w latach 90-tych ub. wieku zamek zasłynął w Polsce z barwnych korowodów, wystrzałów armatnich i hucznych sylwestrów. Bardzo kreatywny był ówczesny kasztelan zamku Pan Zygmunt Kwiatkowski. Ale pojechaliśmy do TRUTOWA. Jest tu kolejny zespół klasztorny karmelitów z kościołem o wystroju barokowym i częściowo rokokowym

Trutowo kościół, tomtur
Trutowo kościół, tomtur
Obory sanktuarium, tomtur
Skępe boisko szkolne, tomtur
Skępe drzewko przed szkołą, tomtur
Skępe szkoła, tomtur
Skępe sanktuarium, tomtur
Skępe sanktuarium, tomtur
Łąkie jezioro, tomtur
Obory Szwajcaria Dobrzyńska, tomtur
Obory przy kościele, tomtur
Obory, tomtur
Obory, tomtur
Obory przy kościele, tomtur
Obory mur koscielny, tomtur
Trutowo kościół, tomtur
Trutowo kościół, tomtur
Trutowo kościół, tomtur
Komentarze 18
2019-06-11
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

tomtur
20 grudzień 2020 07:00

[cytuj autor='Maciej A'] Coś czuję, że nowy wątek mógłby o tym powstać :-). A Smienkę mam do tej pory i myślę, że zdjęcie jeszcze by zrobiła. [/cytuj]

Maciej, myślisz o takim wątku o aparatach na forum?

Ja to najpierw miałem parę jakiś aparatów, przedostatni był Nikon, a teraz męczę się z Sony Cyber-shot DSC-H300. Dziękuję Tobie ( podpowiedziałeś program do obróbki zdjęć), Ani, Mariuszowi oraz Jarkowi z Lublina, który podpowiadał mi jak korzystać z tego programu 🙂

Maciej A
19 grudzień 2020 20:54

[cytuj autor='Joanna'] Pierwszym aparatem, który miałam w rękach (jak Tatuś dał potrzymać i pstryknąć) był Kiev. Później przejęłam, też od Taty, ale już na stałe Zenita 11 i z nim między innymi chodziłam na kółko fotograficzne. Wytrzymały to był sprzęt, nawet zabieranie do szkoły i wpadnięcie w zaspę mu nie zaszkodziło. Z żalem, ale jednak świadomością nieuchronności pewnych zmian zastąpiłam go używanym cyfrowym Olympusem. Odkąd Olympus odmówił mi posłuszeństwa, mam Nikon Coolpix B700 i na razie dobrze mi z tym... [/cytuj]

Coś czuję, że nowy wątek mógłby o tym powstać :-). A Smienkę mam do tej pory i myślę, że zdjęcie jeszcze by zrobiła.

Maciej A
19 grudzień 2020 20:40

[cytuj autor='tomtur'] Sympatyczna opowieść o Twoich aparatach fotograficznych. Robiąc zdjęcia od dawien dawna masz piękne uzupełnienie wspomnień. Czasem wpadnie mi jakieś zdjęcie sprzed 20 czy 30 lat i momentalnie przypominam sobie dany wyjazd. Świetna sprawa.Czy tradycyjne zdjęcia przerabiasz też na skany? [/cytuj]

Chodzi mi to po głowie, ale jeszcze się za to nie zabrałem.

Joanna
19 grudzień 2020 19:18

[cytuj autor='Maciej A'] Pierwszy aparat: Ami, skąd miałem, nawet nie pamiętam. Za to drugi, Smienę 8m kupiłem za sprzedane w skupie butelki :-) Później, dużo już później kupiłem znakomitą ddr-owską Prakticę za sprzedane na OHP dżinsowe ciuchy (Te szkła Carl-Zeiss). Ten świadek wielu pięknych scen zaginął ostatecznie nieodżałowany i po zaskakująco bardzo fajnej małpce Yashiki, małym (cyfrowym już) kompakcie Canona nastał lusterkowy nikon d5100.Co chciałem przez tą przydługą historię powiedzieć, że choć cyfrowa fotografia przewartościowała zdjęcia,  bo to już nie jest to samo, a jednak zostają dla mnie... od aparatu trzeba by mnie zdecydowanie odspawać :-). [/cytuj]

Pierwszym aparatem, który miałam w rękach (jak Tatuś dał potrzymać i pstryknąć) był Kiev. Później przejęłam, też od Taty, ale już na stałe Zenita 11 i z nim między innymi chodziłam na kółko fotograficzne. Wytrzymały to był sprzęt, nawet zabieranie do szkoły i wpadnięcie w zaspę mu nie zaszkodziło. Z żalem, ale jednak świadomością nieuchronności pewnych zmian zastąpiłam go używanym cyfrowym Olympusem. Odkąd Olympus odmówił mi posłuszeństwa, mam Nikon Coolpix B700 i na razie dobrze mi z tym...

tomtur
19 grudzień 2020 11:57

Sympatyczna opowieść o Twoich aparatach fotograficznych. Robiąc zdjęcia od dawien dawna masz piękne uzupełnienie wspomnień. Czasem wpadnie mi jakieś zdjęcie sprzed 20 czy 30 lat i momentalnie przypominam sobie dany wyjazd. Świetna sprawa.

Czy tradycyjne zdjęcia przerabiasz też na skany?

Maciej A
18 grudzień 2020 01:01

[cytuj autor='tomtur'] We wspomnieniach staramy się zachowywać przyjemne obrazy i chwile. I jest to bardzo cenne. Bardzo żałuję, że późno kupiłem pierwszy aparat. Bez zdjęć,to z czasem, mało się pamięta. [/cytuj]

Kruche cząstki nas, w kadrze zamknięte trwają, przychodzi czas, gdy oddadzą to co w nie włożymy.

Heh, słuchając znów piosenek Sanah to piszę i chyba ta jakże zjawiskowa muza mnie tak inspiruje.

Pierwszy aparat: Ami, skąd miałem, nawet nie pamiętam. Za to drugi, Smienę 8m kupiłem za sprzedane w skupie butelki :-) Później, dużo już później kupiłem znakomitą ddr-owską Prakticę za sprzedane na OHP dżinsowe ciuchy (Te szkła Carl-Zeiss). Ten świadek wielu pięknych scen zaginął ostatecznie nieodżałowany i po zaskakująco bardzo fajnej małpce Yashiki, małym (cyfrowym już) kompakcie Canona nastał lusterkowy nikon d5100.

Co chciałem przez tą przydługą historię powiedzieć, że choć cyfrowa fotografia przewartościowała zdjęcia,  bo to już nie jest to samo, a jednak zostają dla mnie... od aparatu trzeba by mnie zdecydowanie odspawać :-).

tomtur
17 grudzień 2020 22:41

[cytuj autor='Mariusz'] Ja, będąc nauczycielem i to historii, mogę dodać tylko - nie obraź się Tomku - że Skępe, Golub-Dobrzyń to nie Kujawy. Te kończą się na Wiśle. Jeżeli już to ziemia dobrzyńska 🙂   [/cytuj]

Mariusz, ja czasem też robię jakąś uwagę odnośnie Twojej galerii. Twoje sprostowanie jest bardzo ważne bo jest merytoryczne. Uwagi piszemy bardzo kulturalnie i jest OK.  Bo przecież "tylko prawda nas wyzwoli". I nie przepraszaj, że dużo piszesz. Mamy znajomą polonistkę. Żona przy Niej  ma trudności by coś powiedzieć. Ja gaduła i człek asertywny łatwiej dochodzę do głosu.

tomtur
17 grudzień 2020 22:30

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] No ktoś może się przyczepić, ale jest ciekawie, bardziej po polsku byłoby chyba Dziecięcych (wakacyjnych) pobytów u Cioci na Kujawach czar. Mogą być oba wyrazy i dziecięcych i wakacyjnych albo tylko jedno z nich. Mi się podobają oba 🙂 Piszę, bo pytasz, Twoja wersja też jest ok, tu wiele można chyba że chcesz to bardziej puścić w świat, to zawsze się czepialscy znajdą 🙂 [/cytuj]

Aniu, dzięki za Twoją opinię. Specjalnie zapytałem byście moją wersję ocenili. Fajnie i sympatycznie tu piszemy. Byłem, wstawiając tylko pozytywne komentarze bez wstawiania galerii, na turystycznej stronie, na której oceniano od 1 do 10. Jak tam się czasem kłócili o te oceny. Żenujące

tomtur
17 grudzień 2020 22:22

[cytuj autor='Maciej A'] Na stylistyce się specjalnie nie znam, dla mnie brzmi dobrze. A czar wspomnień warto sobie odświeżyć zanim gdzieś się zagubią całkiem. [/cytuj]

We wspomnieniach staramy się zachowywać przyjemne obrazy i chwile. I jest to bardzo cenne. Bardzo żałuję, że późno kupiłem pierwszy aparat. Bez zdjęć,to z czasem, mało się pamięta.

Mariusz
16 grudzień 2020 11:59

Ja, będąc nauczycielem i to historii, mogę dodać tylko - nie obraź się Tomku - że Skępe, Golub-Dobrzyń to nie Kujawy. Te kończą się na Wiśle. Jeżeli już to ziemia dobrzyńska 🙂

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] No ktoś może się przyczepić, ale jest ciekawie, bardziej po polsku byłoby chyba Dziecięcych (wakacyjnych) pobytów u Cioci na Kujawach czar. Mogą być oba wyrazy i dziecięcych i wakacyjnych albo tylko jedno z nich. Mi się podobają oba 🙂 Piszę, bo pytasz, Twoja wersja też jest ok, tu wiele można chyba że chcesz to bardziej puścić w świat, to zawsze się czepialscy znajdą 🙂 [/cytuj]

 

Anna Piernikarczyk
16 grudzień 2020 11:31

[cytuj autor='tomtur'] O Skępem to planuję całą galerię ze zdjęciami borku, wnętrza kościoła, pozostałych 3 jezior. Chcę ją nazwać  Z Dzieciństwa wakacyjnych pobytów u Cioci na Kujawach czar. Czy to dobrze stylistycznie?Może dostanę skany zdjęć z lat 60-tych to bym pokazał.Miło, że masz podobne wakacyjne wspomnienia [/cytuj]

No ktoś może się przyczepić, ale jest ciekawie, bardziej po polsku byłoby chyba Dziecięcych (wakacyjnych) pobytów u Cioci na Kujawach czar. Mogą być oba wyrazy i dziecięcych i wakacyjnych albo tylko jedno z nich. Mi się podobają oba 🙂 Piszę, bo pytasz, Twoja wersja też jest ok, tu wiele można chyba że chcesz to bardziej puścić w świat, to zawsze się czepialscy znajdą 🙂

Maciej A
16 grudzień 2020 10:39

[cytuj autor='tomtur'] O Skępem to planuję całą galerię ze zdjęciami borku, wnętrza kościoła, pozostałych 3 jezior. Chcę ją nazwać  Z Dzieciństwa wakacyjnych pobytów u Cioci na Kujawach czar. Czy to dobrze stylistycznie?Może dostanę skany zdjęć z lat 60-tych to bym pokazał.Miło, że masz podobne wakacyjne wspomnienia [/cytuj]

Na stylistyce się specjalnie nie znam, dla mnie brzmi dobrze. A czar wspomnień warto sobie odświeżyć zanim gdzieś się zagubią całkiem.

tomtur
15 grudzień 2020 18:42

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Pięknie pojeżdżone 🙂 Dla jednych przymus, dla innych fajne wakacje 🙂 Też bym uczyła geografii lub przyrody dziś pewnie, gdyby mnie Polskie Szlaki nie wciągnęły. Mam właściwie to samo, tylko w terenie, i uczę nie tylko dzieci, ale i sie, nieustająco 😉 [/cytuj]

I to jest tu na Polskich Szlakach bardzo sympatyczne, że my cały czas podpowiadamy sobie miejsca warte zobaczenia i że wzajemnie się inspirujemy. 

 

Anna Piernikarczyk
15 grudzień 2020 11:54

Pięknie pojeżdżone 🙂 Dla jednych przymus, dla innych fajne wakacje 🙂 Też bym uczyła geografii lub przyrody dziś pewnie, gdyby mnie Polskie Szlaki nie wciągnęły. Mam właściwie to samo, tylko w terenie, i uczę nie tylko dzieci, ale i sie, nieustająco 😉

tomtur
15 grudzień 2020 10:38

[cytuj autor='Maciej A'] Tak, idealne tereny na wakacje :-)Moja Ciocia, też z nakazu, trafiła na Mazury i tam osiadła. Całe dzieciństwo regularnie tam jeździłem, nad jeziora. Piękne wspomnienia przy okazji wywołujesz.  [/cytuj]

O Skępem to planuję całą galerię ze zdjęciami borku, wnętrza kościoła, pozostałych 3 jezior. Chcę ją nazwać  Z Dzieciństwa wakacyjnych pobytów u Cioci na Kujawach czar. Czy to dobrze stylistycznie?

Może dostanę skany zdjęć z lat 60-tych to bym pokazał.

Miło, że masz podobne wakacyjne wspomnienia

Maciej A
15 grudzień 2020 09:29

Tak, idealne tereny na wakacje :-)

Moja Ciocia, też z nakazu, trafiła na Mazury i tam osiadła. Całe dzieciństwo regularnie tam jeździłem, nad jeziora. Piękne wspomnienia przy okazji wywołujesz.

 

tomtur
12 grudzień 2020 16:21

[cytuj autor='Mariusz'] Bardzo ciekawe tereny, do spędzania wakacji nadają się idealnie. I dla ducha i dla ciała. Wszystkie te tereny już zwiedziłem. Zamek w Golubiu super, natomiast w klasztorze skępskim na mnie największe wrażenie zrobiły tablice inskrypcyjne i epitafia. Człowiekowi przychodzą wtedy do głowy różne myśli... [/cytuj]

Praprapra...wnuk Zielińskiego, fundatora krużganków i kaplicy św.Barbary , Gustaw Zieliński był pisarzem i poetą romantycznym, brał  udział w powstaniu listopadowym. A jego ojciec Norbert był pułkownikiem kościuszkowskim. Ja służąc w Ludowym Wojsku Polskim jesień 1980 - jesień 1982 (bardzo znamienny okres) w Kołobrzegu w bibliotece znalazłem "Kirgiza" powieść poetycką Gustawa. Była to piękna odskocznia od szarzyzny i beznadziei w LWP. 

Mariusz
12 grudzień 2020 15:35

Bardzo ciekawe tereny, do spędzania wakacji nadają się idealnie. I dla ducha i dla ciała. Wszystkie te tereny już zwiedziłem. Zamek w Golubiu super, natomiast w klasztorze skępskim na mnie największe wrażenie zrobiły tablice inskrypcyjne i epitafia. Człowiekowi przychodzą wtedy do głowy różne myśli...

Zwiedzone atrakcje

Skępe

Obory Trutowo Łąkie

Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024