Dzięki Wam 🙂 nie napisałam jeszcze relacji a tu już tyle postów 🙂
Pewnie że możesz Stasiu, piękna pogoda się nam wczoraj trafiła, bo to wczoraj byliśmy. No żab nie uświadczyłam, ale to było tak. Po pierwsze byliśmy tam wstyd się przyznać pierwszy raz. Chciałam już jechać rok temu ale się jakoś nie złożyło. No i jak zobaczyłam wczoraj te łabędzie, to zapomniałam o Bożym świecie i w ogóle o tych żabach zapomniałam i w sumie tak dziś myślałam, że żadnej nie widziałąm 🙂 A w ogóle to Dominika po 3 minutach pobytu rozcięła dłoń jakąś trawą i to tak dość mocno jak na taką małą rączkę i praktycznie cały czas przepłakała na taty rekach. Więc takie to są wyjazdy z dziećmi 🙂 Dzisiaj się tłumaczyła w domu że płakała bo była "klew" i bolało 🙂 Więc to tak na szybko było