Zamek Bydlin

, Marek Weber
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Z parkingu umiejscowionym przy cmentarzu parafialnym W Bydlinie ruszamy drogą przez las w kierunku zamku w Bydlinie, do którego docieramy po przebyciu około 200m.
Historia powstania skromnego zameczku w ginie gdzieś w mrokach dziejów i trudno więc o jednoznaczne stwierdzić kiedy i przez kogo został wybudowany. Istnieje też opinia, że budowla ta nigdy nie była zamkiem czy warownią, a od początku do końca pełniła przede wszystkim funkcje sakralne. Po raz pierwszy wzmiankowano o niej w dokumentach z 1398 roku, kiedy w tym czasie stanowiło ono ważne ogniwo w systemie obronnym na pograniczu polsko-śląskim.
Pierwotne założenie obronne składało się z wysokiego budynku na planie prostokąta 11x24 metry, wzniesionego z wapienia, którego jest mnóstwo w okolicy. Budowla ta miała średnią grubość murów która wynosiła około 2,3metra. Prawdopodobnie posiadała co najmniej trzy kondygnacje z dwoma pomieszczeniami na każdym piętrze. Wejście do budynku mieszkalnego ulokowane było na wysokości 2,5metra do którego prowadził drewniany ganek. Na prawo od wejścia znajdowało się pomieszczenie z dużymi sklepionymi oknami, na lewo zaś - jedno albo dwa pomieszczenia. W XIV wieku, dostawiono mur obwodowy z wieżą z bramą w południowo-wschodniej części, oraz dziedziniec. Całość otaczała fosa oraz kamienno-ziemny wał, od północy zamek chroniony był przez stromą skarpę i rozległe podmokłe tereny. W czasie przebudowy warowni na kościół w XVI stuleciu zostały zamurowane pierwotne otwory okienne oraz drzwiowe i podzielono wnętrze budowli głównej na trzy wydzielone pomieszczenia. W połowie jej długości wzniesiona została ścianę tworząc w ten sposób prezbiterium i nawę. Od zachodu nawę ograniczono murkiem formułując niewielką wąską salkę, która pełniła funkcję pomocniczą (kruchta lub kaplica). Wybito również dodatkowe nowe okna od strony dziedzińca.
Do naszych czasów zachowały się tylko potężne, postrzępione fragmenty murów zamku, ukryte w ziemi fundamenty murów obronnych i rowy po fosie. Zamek jest dostępny do zwiedzania - u podnóża wzniesienia, na którym stoi, znajduje się tablica z opisem jego historii. W zimie ruiny są widoczne z dalszej odległości, w okresie letnim jednak giną w zielonej gęstwinie drzew okupujących zamkowe wzgórze.

Więcej informacji o zamkach (nie tylko o tym ) znajdziesz na http://www.zamkipolskie.com/

, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
Zamek Bydlin, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
Avatar użytkownika Marek Weber
Marek Weber
Komentarze 2
2008-11-22
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Avatar użytkownika monika
monika
03 listopad 2010 13:44
Ja Byłam polecam ciekawe miejsce .
Avatar użytkownika Anna Piernikarczyk
Anna Piernikarczyk
22 listopad 2008 20:22
Nie kojarzę, żebym kiedykolwiek była na tym zamku, tzn. ruinach 🙂 Jak tylko zrobi się cieplej to trzeba się wybrać, bo niektóre miejsca już znam na pamięć na Jurze i fajnie zobaczyć coś nowego.
Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024