Wycieczka do Rezerwatu Koni Biłgorajskich w Szklarni oraz na Porytowe Wzgórze

Duży wybieg, Andrzej
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Lasy Janowskie wchodzą w skład dużego kompleksu leśnego zwanego Puszczą Solską. Rozciągają się one na Równinie Biłgorajskiej, a ich południową granicę stanowi rzeka Bukowa. Są to tereny słabo zaludnione, ludzi mieszka tu niewielu, a położone wśród lasów osady stanowią malowniczy przerywnik w pieszej lub rowerowej wędrówce.

Jedną z takich śródleśnych osad jest Szklarnia w gminie Janów Lubelski. Niegdyś wioska ta nazywała się Nizioł. Swoją obecną nazwa zawdzięcza istniejącej tu w czasach Ordynacji Zamoyskiej hucie szkła, która produkowała m.in. butelki dostarczane do browarów ordynackich, w tym dla browaru w Zwierzyńcu. Od 1986 r. istnieje tu jedyna w Europie i Polsce Ostoja Koni Biłgorajskich.

Mały wybieg i stajnie, Andrzej
Mały wybieg i stajnie, Andrzej

Najdogodniejszy dojazd do tej leśnej osady prowadzi z Janowa Lubelskiego. Kierując się na południe ul. Bohaterów Porytowego Wzgórza po ok. kwadransie dotrzemy do skrzyżowania, przy którym leży Szklarnia.

Nasza ekipa wybiera jednak nieco inną trasą. Najpierw podróżujemy drogą krajową nr 19 w stronę Janowa Lubelskiego, a za miejscowością Domostawa skręcamy w prawo do wioski Łążek Przymiarki.

Wieża widokowa, Andrzej
Wieża widokowa, Andrzej

Po przejechaniu kilkunastu metrów asfaltowa droga przechodzi w utwardzony leśny dukt. Dalszą część wycieczki najrozsądniej jest więc odbyć pieszo. Wysiadamy z auta i wkraczamy na oznaczony kolorem czerwonym Szlak Puszczański (d. Walk Partyzanckich). Trzymając się cały czas tego szlaku, wędrujemy przez malowniczy rezerwat florystyczny. W drzewostanie dominuje tu oczywiście sosna, ale na swojej drodze spotykamy również jodły, świerki, a także dęby. W szczególny zachwyt wprawiają nas licznie występujące w tym miejscu cieki wodne oraz śródleśne łąki. Podobno łatwo można tu spotkać jelenia. My, niestety, nie mamy aż tyle szczęścia.

Po przejściu kilku kilometrów, nieco zmęczeni, wychodzimy z lasu. Okazuje się, że dotarliśmy do Szklarni. Przed nami rozpościera się duży kilkudziesięciohektarowy wybieg dla koni, przylegający bezpośrednio do zabudowań wioski. Tuż przy ogrodzeniu natrafiamy na drewnianą wieżę widokową, z której przez chwilę obserwujemy pasące się na wybiegu rumaki. Niestety, znajdują się one na tyle daleko, że nie ma mowy o zrobieniu dobrego zdjęcia. Na lewo od wieży widzimy mały wybieg oraz stajnie. To właśnie tu stado liczące około dwudziestu koni przebywa w zimie. I tylko wtedy zwierzęta te są dokarmiane przez człowieka.

Symboliczny grób sanitariuszki oddziału NOW-AK /
Pomnik na Porytowym Wzgórzu, Andrzej
Rzeka Branew, Andrzej

Z tablicy informacyjnej ustawionej obok rezerwatu dowiadujemy się, że konie biłgorajskie są endemicznym rasowym typem rodzimych koni, wywodzących się z dzikich koni zamieszkujących Europę. Pod koniec XVIII w. ostatnie egzemplarze tych zwierząt, bytujących na Litwie odłowiono i odstawiono do zwierzyńca hrabiego Zamoyskiego. Na początku XIX w. zostały one rozdane miejscowym rolnikom, gdzie w różnym stopniu zostały pokrzyżowane z innymi rasami i typami koni. Konie biłgorajskie w dużym stopniu przypominają koniki polskie. Charakteryzują się ubarwieniem myszatym z ciemną pręgą przez grzbiet.

Spacerując dalej wzdłuż ogrodzenia rezerwatu napotykamy miejsca pamięci narodowej. Leżący po prawej stronie drogi ogromny głaz wskazuje miejsce, w którym kiedyś stała leśniczówka spalona w czerwcu 1944 r. podczas niemieckiej akcji przeciwpartyzanckiej "Sturmwind". Kilka kroków dalej znajduje się symboliczny grób Barbary Mączyńskiej, sanitariuszki oddziału NOW-AK "Ojca Jana", śmiertelnie rannej w czasie tej potyczki 13 czerwca 1944 r.

Most wąskotorowej kolejki leśnej na Porytowym Wzgórzu, Andrzej
Most wąskotorowej kolejki leśnej na Porytowym Wzgórzu, Andrzej

W odległości ok. 5 km od Szklarni leży Porytowe Wzgórze, miejsce największej bitwy partyzanckiej jaka rozegrała się w czasie II wojny światowej na ziemiach polskich. Trasę do tego miejsca cały czas wyznacza czerwony szlak pieszy. Niestety, naszą wycieczkę psuje siąpiący niemal bez przerwy deszcz. Ku ogromnemu niezadowoleniu jej uczestników, na miejsce bitwy jesteśmy zmuszeni podjechać samochodem.

Jest to rozległe wzniesienie wydmowe, przez które przepływa rzeka Branew. To właśnie tu 14 czerwca 1944 r. Wehrmacht w sile ok. 30 tys. żołnierzy zepchnął w kocioł chroniące się w Lasach Lipskich i Janowskich ugrupowania partyzanckie. Partyzantom, w sile ok. 3 tys. ludzi, pod osłoną nocy udało się jednak wyjść z okrążenia i swobodnie odejść na południe do Puszczy Solskiej. Wydarzenie to upamiętnia stojący na polu bitwy monumentalny pomnik, obok którego znajduje się zbiorowy cmentarz żołnierski.

Szklarnia, Andrzej
Szklarnia, Andrzej

Nasze szczególne zaintersowanie wzbudza znajdujący się na miejscu bitwy stary drewniany most kolejowy. Niegdyś wiodła tędy trasa leśnej kolejki wąskotorowej, która służyła do transportu drewna z Lasów Janowskich do Zwierzyńca i do tartaku w Lipie.

Nasza wycieczka powoli dobiega końca. Robimy jeszcze tylko kilka pamiatkowych zdjęć. W planach mieliśmy pokonanie znacznie dłuższej trasy. Niestety, padający na Porytowym Wzgórzu rzęsisty deszcz psuje cały urok tego miejsca. Troszeczkę zawiedzeni wracamy do Stalowej Woli, obiecując sobie, że jeszcze kiedyś tutaj wrócimy.

Wycieczka do Rezerwatu Koni Biłgorajskich w Szklarni oraz na Porytowe Wzgórze, Andrzej
Wycieczka do Rezerwatu Koni Biłgorajskich w Szklarni oraz na Porytowe Wzgórze, Andrzej
Komentarze 4
2009-09-13
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Kinga
17 wrzesień 2009 09:21
prawdę mówiąc to nie bardzo wiem czy był to szlak czy nie (prawdopodobnie tak), jakoś nie przywiazywałam do tego uwagi, a nie mam już tej mapki z której korzystałam. Koleżanka była przewodnikiem bo mieszka w tamtych stronach, a wyjechałyśmy z Janowa Lubelskiego😉
Andrzej
17 wrzesień 2009 07:47
Wycieczka rowerowa?? Hmm, brzmi zachęcająco :-) Jechałaś tam jakimś oznakowanym szlakiem czy jak popadło??
Kinga
17 wrzesień 2009 00:05
W Szklarni i na Porytowym Wzgórzu byłam na wycieczce rowerowej w sierpniu, ale nie miałam tyle szczęścia co Ty, bo koniki akurat gdzieś się ukryły😢((, jeździłam tam dwa dni pod rząd a koni ani śladu😢((
Anonim
16 wrzesień 2009 17:20
Ciekawe miejsce. Przyznam się, że nigdy nie słyszałam o tym Rezerwacie. Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Szklarnia

Szklarnia

Porytowe Wzgórze

Porytowe Wzgórze

Ostoja Koni Biłgorajskich w Szklarni

Ostoja Koni Biłgorajskich w Szklarni

Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024