Kazimierz Dolny

, MM

Kazimierz Dolny- miasto marzycieli i artystów.

Poznawałam to miasto powoli i w pokorze. Najpierw czytałam artykuły w gazetach i przewodnikach, potem z coraz większym zachwytem relacje licznych odwiedzających znalezione w necie. Jednak wciąż było mi do niego nie po drodze. Kiedy pewnego dnia nadarzyła mi się sposobność wyjazdu do Kazimierza nie wahałam się ani chwili. „Tak! Jadę” – prawie wykrzyczałam do słuchawki telefonu gdy zadzwonił szwagier.
Tydzień później spędziłam w tym mieście dwa, zaledwie dwa urocze dni. To zbyt krótki czas aby nasycić się niepowtarzalnym klimatem miasta ale wystarczająco dużo aby się w nim zakochać. O dziwo, trójka towarzyszących nam dzieci podzielała nasze uczucia. Mnie oczarowała w pierwszej kolejności niepowtarzalna atmosfera miasta a dopiero później jego zabytki. Najchętniej przesiedziałabym całe dopołudnie na rynku pijąc kawę obok odlanej w brązie figurki psa albo obok drewnianej figurki Baby Jagi. Na taki luksus nie mieliśmy jednak czasu, dlatego zamiast tego namówiłam resztę naszego towarzystwa na nieśpieszny spacer pierzejami rynku, pełnymi uroczych zabudowań otoczonych zadbanymi ogródkami z bajecznie kolorowymi malwami. Zebrałam nawet ich nasiona i część wysiałam w swoim ogrodzie. Zakwitły po dwóch latach i są pięknym wspomnieniem tamtych chwil.
Na Rynku warto więcej uwagi poświęcić Kamienicy Celejowskiej oraz Kamienicy pod św. Mikołajem i Krzysztofem a także Kościół Farny. Szczególnego uroku nabiera Rynek nocą, kiedy spowijają go pomarańczowe światła ulicznych latarni.
Dla dzieci niewątpliwą atrakcję stanowiły natomiast baszta i ruiny zamku. Z baszty rozpościerał się niesamowity widok na miasto i pętlę Wisły. Polecam także spacer tuż przed zachodem słońca na Górę Trzech Krzyży a potem wzdłuż rzeki i w porcie. Niezwykle malownicza jest ulica Krakowska. Dla mnie był to najpiękniejszy zakątek Kazimierza. Tam znajdował się też nasz pensjonat. Nigdzie tak dobrze nie smakowała mi poranna kawa jak tam, na tarasie sypialni z widokiem na Wisłę.
Opuszczałam miasto z uczuciem niedosytu i rozmarzenia oraz z przekonaniem, że na pewno tam wrócę, ale na dłużej.
, MM
Zamek, MM
, MM
, MM
, MM
Ruiny zamku z widokiem na basztę, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
Góra Trzech Krzyży, MM
Widok z baszty na ruiny zamku i miasto , MM
Rynek, na wprost kościół farny, MM
, MM
, MM
Kamienica pod św. Mikołajem i Krzysztofem, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
schody wiodące do baszty i zamku, MM
Widok z baszty na ruiny zamku i miasto , MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
wejście do baszty, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
Avatar użytkownika MM
MM
Komentarze 1
2009-01-29
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz


06 kwiecień 2009 15:19
Konto użytkownika zostało usunięte
Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024