Lanckorona

, EmiZtg
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Lanckorona. Miasto artystów. Zawsze chciałam tam pojechać. Wybraliśmy wietrzną lutową niedzielę w nadziei, że będzie niewielu turystów. Nie lubimy tłumów. Trochę się przeliczyliśmy - było całkiem sporo osób, głównie z Krakowa

Zaparkowaliśmy obok szkoły i spacerkiem udalismy się na rynek. Obeszliśmy go wokół, podziwiając detale architektoniczne i artystyczny wystrój okien, a następnie udaliśmy się na Górę Zamkową. Mnogość ścieżek sprawia, że można na zamek dojść bardzo szybko lub wolniej, wybierając np. romantyczną Aleję Zakochanych lub Aleję Cichych Szeptów. Jako para twardo stąpających po ziemi realistów wybraliśmy najkrótszy wariant nie dociekając, jak się nazywa. 

, EmiZtg
, EmiZtg

Ruiny zamku to raptem kilka murowanych ścian i nic poza tym. No, jeszcze rów po fosie. W zasadzie nic tam nie ma, ot kolejny szczyt zodbyty do kolekcji. Zeszliśmy więc z powrotem na rynek i zaczęli szukać restauracji. Wg jednego z popularnych serwisów polecanym miejscem jest Arka, niestety w niej zastaliśmy kolejkę do stolików, więc poszliśmy dalej. Finalnie zjedliśmy lunch i wypiliśmy kawę w Czarnej Owcy, niezwykle klimatycznym miejscu, o ile udamy się po schodach na antresolę. 

W planach mieliśmy jeszcze odwiedzenie ruin Zamku Skrzyńskich i sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, ale posiłek przeciągnął się do późnego popołudnia. Nic to, Kalwaria poczeka. Wycieczkę do Lanckorony mimo wietrznej, nieprzyjemnej aury i tłumów oceniam bardzo dobrze. Świetny, unikatowy klimat. Miejsce do ponownego odwiedzenia.

, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
Widok z podejścia na zamek. W tle Babia Góra i pasmo Policy, EmiZtg
Ruiny zamku, EmiZtg
Niewiele z nich pozostało, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
Jedna ze ścieżek na Górze Zamkowej, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
, EmiZtg
Wnętrze Czarnej Owcy, EmiZtg
Komentarze 8
2020-02-16
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

EmiZtg
16 marzec 2020 14:33

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze 🙂 Mam nadzieję, że zachęciły Was do odwiedzenia tego miejsca w niedalekiej przyszłości 🙂

marian
14 marzec 2020 18:39

Ostatnio będąc w Kalwri Żebrzydowskiej postanowiliśmy że kolejnym razem będąc w tych rejonach zwiedzimy Lanckorone.Może kiedyś się uda,Twoje fotki zachęcają.

Marcin_Henioo
13 marzec 2020 11:49

Bardzo piękne miasteczko, byliśmy, widzieliśmy, potwierdzam Twoje słowa 🙂

allie
12 marzec 2020 10:16

Jakie malownicze miejsce! Fajnie, że zachowały się takie perełki. 

Świetne jest to ujęcie okien domu z kobaltowym szkłem na parapetach.

Anna Piernikarczyk
12 marzec 2020 08:53

Super! Moje ulubione miasteczko, świetny klimat i spokój, byliśmy rok temu zimą i kilka dobrych lat temu latem 🙂

Maciej A
12 marzec 2020 08:13

Ciekawie wygląda, więc chętnie pozwiedzałbym

i nie widać częstej (niestety) ostatnio w popularnych miejscach tandety

Edytowano: 2020-03-12 08:15:38

mirosław
10 marzec 2020 18:03

Lanckorona ma swój własny klimat,co widać na twoich zdjęciach.Miejsce napewno warte odwiedzenia.

Joanna
10 marzec 2020 09:06

Ciekawie wygląda na zdjęciach. My niestety nie dotarliśmy do Lankckorony będąc w pobliżu, bo w Kalwarii Zebrzydowskiej. Kilka lat temu chyba nie do końca wiedziałam co tracę.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024