Szlak Ekumeniczny wokół Zalewu Ozierany

, Joanna
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Na pieszą wycieczkę czy nad wodę? A może w nieznane? Najlepiej połączyć to w całość.

Wypatrzyłam w internecie Szlak ekumeniczny, ale wyczytałam też, że jest zaniedbany i trudno go odnaleźć. Szlak biegnie nad zalewem, a na mapie zobaczyłam plażę, ale też znalazłam opinię, że piaszczystej plaży brak. Nie pozostało nic innego jak sprawdzić osobiście co się kryje za tymi trochę sprzecznymi informacjami.

zaraz za zakazem wjazdu, Joanna
zaraz za zakazem wjazdu, Joanna

Pojechaliśmy nad Zalew Ozierany znajdujący się koło Kruszynian, „rzut beretem” od granicy z Białorusią. Na miejscu znów zaczęło się od sprzeczności. Zakaz wjazdu, a kilkadziesiąt metrów dalej tabliczka, że droga „dopuszczona do ruchu lokalnego na trasie szlaku ekumenicznego”. Dotarliśmy na ładnie wykoszone miejsce postoju i wyruszyliśmy na poszukiwanie Szlaku ekumenicznego. Byłam dobrze przygotowana, bo rano wydrukowałam mapkę z przebiegiem szlaku. Kierując się tylko strzałką z nazwą szlaku skręciłabym lekko w prawo, kierując się intuicją i mapą raczej w lewo...

Wspięliśmy się na Górę Ekumeniczną – najwyższe ze wzniesień otaczających Zalew Ozierany i już nie mieliśmy wątpliwości, że jesteśmy na właściwej drodze. Obok kamiennego ołtarza stoją symbole trzech religii wyznawanych w tym regionie – krzyż katolicki, krzyż prawosławny i kamień z muzułmańskim półksiężycem. Rozciąga się stąd malowniczy widok na zalew i całą okolicę. Idąc dalej spotykaliśmy kolejne punkty na szlaku – postaci wyrzeźbione w drewnie lub wykute w kamieniu. Były to kolejno: kapliczka św. Eustachego, Lasowid, Święty Hubert, Tatar, Żyd, Leszy – starosłowiański opiekun lasów, diabeł Kuwas, Dziewanna – słowiański odpowiednik greckiej Artemidy.

szlak ekumeniczny, Joanna
szlak ekumeniczny, Joanna

Odnaleźliśmy wszystkie przewidziane na trasie punkty. Niestety tylko św. Hubert i Leszy posiadają tablice informacyjne. Reszta tablic najwyraźniej „wyparowała” od 2006 roku, kiedy szlak został utworzony. Strzałki widzieliśmy na prawie wszystkich rozstajach dróg, ale ponieważ „prawie” robi różnicę, cieszę się, że miałam mapkę szlaku. Przeszliśmy około 6 km.

Tyle w sprawie szlaku ekumenicznego. A plaża? Wąskie zejście do wody zarastające trzciną, dno piaszczysto–muliste, dość daleko jest płytko. Brzeg porośnięty trawą. Plażowiczów trochę – ani mało, ani dużo. Nad powierzchną wody wystają wyłupiaste oczy drewnianego gada przypominającego krokodyla.

Góra Ekumeniczna, Joanna
kamień muzułmański, Joanna
Góra Ekumeniczna, Joanna

Dziecku do szczęścia więcej nie trzeba, a ja nawet ręcznika nie spakowałam, bo nie dowierzałam w istnienie plaży. Oczywiście wyciąganie córci z wody spotkało się z protestem, ale musiałam, gdy twierdząc, że jej ciepło, szczękała zębami. W dodatku byliśmy akurat w połowie drogi, na przeciwległym brzegu niż samochód, a zza lasu nadciągała czarna chmura.

W drodze powrotnej przystanęliśmy przy meczecie w Kruszynianach.

ołtarz na Górze Ekumenicznej i widok na Zalew Ozierany, Joanna
ołtarz na Górze Ekumenicznej i widok na Zalew Ozierany, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
kapliczka św. Eustachego, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
Zalew Ozierany, Joanna
, Joanna
, Joanna
potwór w Zalewie Ozierany, Joanna
potwór w Zalewie Ozierany, Joanna
Zalew Ozierany, Joanna
Lasowid, Joanna
Lasowid, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
św. Hubert, Joanna
św. Hubert, Joanna
św. Hubert, Joanna
Tatar, Joanna
Tatar, Joanna
, Joanna
, Joanna
Żyd, Joanna
Leszy, Joanna
Leszy, Joanna
, Joanna
, Joanna
, Joanna
diabeł Kuwas, Joanna
Dziewanna, Joanna
, Joanna
meczet w Kruszynianach, Joanna
meczet w Kruszynianach, Joanna
mizar w Kruszynianach, Joanna
mizar w Kruszynianach, Joanna
mizar w Kruszynianach, Joanna
Komentarze 5
2020-06-21
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Joanna
01 lipiec 2020 08:18

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Hehe fajne to, byliśmy w tatarskich Kruszynianach, ale nad to jeziorko nie dotarliśmy, faktycznie to już na granicy 😉 [/cytuj]

Oj tak. Mój telefon już krzyczał: Witamy na Białorusi 🙂

Anna Piernikarczyk
29 czerwiec 2020 08:22

Hehe fajne to, byliśmy w tatarskich Kruszynianach, ale nad to jeziorko nie dotarliśmy, faktycznie to już na granicy 😉

Joanna
26 czerwiec 2020 22:33

[cytuj autor='allie'] Ciekawy pomysł na szlak, myślę, że przydałoby się na trasie trochę informacji o trzech religiach.  Oryginalne te rzeźby-słupy, chyba nie widziałam jeszcze nic w tym stylu. Fajna wycieczka w pięknych okoliczościach przyrody ;-) Czy meczet w Krysznianach można zwiedzić wewnątrz? [/cytuj]

Ogólnie na pewno można zwiedzać meczet wewnątrz, ale w obecnej epidemiologicznej sytuacji nie wiem na jakich zasadach. Wiem tylko, że trzeba zdjąć buty przed wejściem do środka, bo taki jest zwyczaj w tej kulturze (podobnie jak w kościele meżczyźni zdejmują czapki). My tym razem nie wchodziliśmy, bo można powiedzieć, że byliśmy tylko przejazdem. Kiedyś pewnie wybierzemy się na dokładniejsze zwiedzanie.

 

allie
26 czerwiec 2020 20:55

Ciekawy pomysł na szlak, myślę, że przydałoby się na trasie trochę informacji o trzech religiach.  Oryginalne te rzeźby-słupy, chyba nie widziałam jeszcze nic w tym stylu. Fajna wycieczka w pięknych okoliczościach przyrody ;-)

Czy meczet w Krysznianach można zwiedzić wewnątrz?

MaciejW
23 czerwiec 2020 23:04

Świetne miejsce łączące 3 kultury. Szkoda tylko, że troche zaniedbane. Ale i tak urokliwe.

Wycieczka na mapie

Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024