Kazalnica + Przełęcz pod Chłopkiem

Mięguszowickie Szczyty o poranku, DoRi
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

W Skomielnej o 2 nad ranem Dominik już na mnie czeka-jak to świetnie, że znowu jestem wyspana 🙂Tu poznajemy się pierwszy raz w realu i od razu znajdujemy wspólny język-tiaaa ludzie gór już tak mają 🙂 Rozmową nie ma końca i szybko mija nam trasa na Palenicę. Niebo jest przepięknie ozdobione gwiazdami, zapowiada się mega pogoda, a co za tym idzie mega widoki.

Z parkingu w Palenicy ruszamy przy blasku Księżyca o godzinie 4. Jedyne co mnie przeraża to butowanie asfaltem 9 km ... ale i to mija względnie szybko-jako, że ze mnie ponoć okropna gaduła, a nocą też przyjemniej się przemierza ten odcinek. Księżyc oświetla nam drogę, więc nawet nie zaświecamy czołówek. Obawiam się tylko czy nie wybijemy sobie zębów na skrótach, ale obyło się bez strat 🙂 Nad Morskim Okiem jesteśmy około 6-wstaje nowy dzień i wierzchołki okalające to miejsce zaczynają zmieniać swój kolor na różowo-złoty. Postanawiamy napić się kawki i zjeść śniadanie pod schroniskiem.

Cubryna, Zadni Mnich, Mnich, DoRi
Cubryna, Zadni Mnich, Mnich, DoRi

Później ruszamy w stronę Czarnego Stawu-wspominam swoje pierwsze przybycie tu w wieku 6 lat 🙂Przyznaję się też bez bicia, że właśnie wtedy wrzuciłam pieniążka do MOka-traktowałam to jako przysięgę, że jeszcze wrócę w Tatry-chyba się spełniło, ale proszę tego nie praktykować 🙂 Bo nie wolno 🙂Gdybym wtedy o tym wiedziała, ta sytuacja nie miałaby miejsca.

Pierwsze metry wspinania się nad Czarny Staw uświadamiają mi, że dzisiaj nie mam kompletnie formy. Związane to było chyba z bieganiem dwa dni wcześniej...fatalnie się złożyło, że do tej pory mam zakwasy. Jestem jednak dobrej myśli, że uda mi się to rozchodzić. W przeciwnym razie wyjdę na okropnego zdechlaka 😁 Po krótkiej przerwie i serii zdjęć ruszamy na zielony szlak w stronę Kazalnicy. W miejsce gdzie nigdy nie byłam-ciekawość mnie zżera okropnie 🙂

Nos w Tatrach :), DoRi
Nos w Tatrach :), DoRi

Od tej pory będzie już tylko do góry...cały czas 🙂 Na tej trasie szybko nabiera się wysokości, a schronisko w Morskim Oku robi się zaskakująco małe-z metra na metr. Po jakimś czasie zaczynają się też miejsca, gdzie należy się nieco powspinać-ze wspinaczką póki co nie ma to nic wspólnego, ale urozmaicenie jest 🙂 To chyba dobrze, bo szlak nie jest nudny, a widoki z niego są warte każdej wylanej kropli potu 🙂

Szlak na Kazalnicę nabiera szybko stromości i ekspozycji. Osobom z lękiem wysokości chyba stanowczo go odradzę. Ogrom szczytów Mięguszowickich przytłacza 🙂 Patrząc w górę aż mi się w głowie kręci. Widoki robią się coraz bardziej pokaźne...na szlaku nie ma nikogo-jesteśmy tylko my i góry...chwilo trwaj 🙂 Z lekką obawą zerkam na ciąg dalszy szlaku, który prowadzi na Przełęcz pod Chłopkiem. Z tej perspektywy w której się znajduję jestem nieco przerażona 🙂 Mój partner dzisiejszej wędrówki ostudza moje emocje twierdząc, że to tylko tak groźnie wygląda...nie uspokaja mnie to ani trochę 😁 nawet mu nie wierzę 😁 i marudzę jak zwykle 🙂

poranek nad MOkiem, DoRi
poranek nad MOkiem, DoRi
W kierunku Czarnego Stawu, DoRi

Nie pozostaje nic innego jak zabrać głęboki wdech albo dwa i ruszyć przed siebie. Po wyjściu ze szczytu Kazalnicy szlak troszkę zwęża i idziemy wąską granią pod masyw Czarnego Szczytu Mięguszowickiego. Zdjęcie powyżej pokazuje jak przebiega szlak-jest kilka miejsc wspinaczkowych, a przed samym końcem szlak biegnie pod ścianą Czarnego. Tu to już w ogóle fajnie działa adrenalina-nie wyobrażam sobie przejścia tego odcinka zimą 🙂 Ale trzeba będzie spróbować 🙂 Na Przełęczy kilka osób...rozsiadamy się wygodnie, fotografujemy i jemy drugie śniadanko 🙂 Zerkam na Czarny Szczyt...tam mamy iść...na początku jestem na nie-ale przecież wiecznie nie można się cofać i odmawiać takiej okazji. Po to tu jesteśmy żeby go załoić. Kolega przekonuje mnie, żeby spróbować-jeśli będzie źle wracamy...namówił mnie na to szaleństwo 🙂

Po odpoczynku czas ruszać w stronę dzisiejszego celu wycieczki. Dominik prowadzi, w końcu już tu szedł. Sprawnie odnajduje drogę dzięki kopczykom, które to ułatwiają. Miejscami jest dosyć stromo, więc potrzebuję asekuracji. Im wyżej tym bardziej mi się podoba 🙂 Emocje i adrenalina robią swoje 🙂 Ale warto-wspaniałe uczucie 🙂

Miedziane :), DoRi
Miedziane :), DoRi

Ze szczytu rozciągaj się bajeczne panoramy od Tatr Bialskich do Mięguszowickiej Doliny. Jeszcze niedawno siedziałam na Koprowym szczycie i patrzyłam na )( pod Chłopkiem 🙂 Opis tej wycieczki nie opisany jest nazwą Czarnego Szczytu Mięguszowickiego, gdyż do niego zabrakło mi ok. 20 m. Nie zdecydowałam się na przejście kilku metrów granią. Stwierdziłam, że to za dużo, więc odpuściłam. Mam motywację żeby wleźć tam ponownie 🙂 Zdjęcie powyżej pokazuje odległość do szczytu 🙂

Siedząc na szczycie mija nas dwóch taterników, którzy grań przechodzą jak po chodniku 🙂 Otwieram buzię z podziwu i pytam czy się nie boją- na co jeden z nich odpowiedział, a Ty nie bałaś się tu wyjść? 🙂 Jasne, że się bałam 🙂 Szybko mignęli za ścianą Czarnego Szczytu w kierunku Przełęczy...a ja nadal nie mogłam wyjść z podziwu. Zejścia jak zwykle bywają trudniejsze, ale dzięki pomocy Dominikowi poradziłam sobie z nim w miarę sprawnie 🙂 Pora wracać na Przełęcz jeszcze trochę odpocząć i wypić piwko 2% za sukces 🙂 Jestem z siebie dumna 🙂

Szlak na Rysy, DoRi
Szlak na Rysy, DoRi

Mamy mnóstwo czasu, więc po kolejnej godzinie odpoczynku leniwie zbieramy się do zejścia. Ludzi zaczyna przybywać, więc pora na nas 🙂 W drodze powrotnej humory nas nie opuszczają i zejście nie jest już dla mnie tak straszne jak wyjście 🙂 Piękny dzień i same pozytywy tego dnia-to jest to czego góry zawsze Ci dostarczą 🙂 I jeszcze na koniec koziczka, która nie wiadomo skąd przyszła i co chciała 🙂

Ważne informacje:

Morskie oko znad Czarnego stawu, DoRi
Moko z zielonego szlaku na Kazalnicę, DoRi
Szlak na Kazalnicę, DoRi

Na Czarny Szczyt Mięguszowicki nie prowadzi żaden szlak turystyczny-jest to szczyt poza szlakowy. Trzeba bardzo uważać, aby nie zejść w eksponowany teren. Należy więc kierować się po kopczykach z kamieni. Obowiązkowo należy mieć kask, podłoże na Czarny Szczyt jest sypkie, łatwo o strącenie kamienia na kogoś kto może być pod nami. Smutną informacją jest to, ze tydzień po nas zginął tam taternik z KW Bielsko-Biała w lawinie kamieni, więc proszę nie bagatelizować tego szczytu. Jeśli macie kogoś kto się wspina lub ma po prostu obycie w takim terenie to z nim się na niego udajcie. Na końcu wspinaczki jest stroma grań do przejścia na szczyt-tutaj trzeba również bardzo uważać. Pamiętajcie o ubezpieczeniu na Słowacji jeśli macie zamiar zdobywać szczyty na granicach obu Parków. Znajdując się na terenie Słowacji, polskie ubezpieczenie Was nie obejmuje i za ewentualną akcje ratowniczą trzeba będzie płacić z własnej kieszeni. I ostatnia uwaga-zawsze miejcie pokorę w górach.

Link do trasy: http://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=14096

Szlak na Kazalnicę, DoRi
Szlak na Kazalnicę, DoRi
Mięguszowicki Szczyt Czarny, DoRi
A to sem ja :D, DoRi
Jeden z odcinków szlaku prowdzącego na Kazalnicę, DoRi
Mięguszowicki Szczyt Czarny-tam idziem :), DoRi
Kazalnica tuż tuż, DoRi
Na Kazalnicy , DoRi
Widok z Kazalnicy, DoRi
Widok z Kazalnicy, DoRi
Niżne Rysy z Kazalnicy, DoRi
Szlak na przełęcz pod Chłopkiem, DoRi
Szlak zielony :) fajny?, DoRi
Czarny Szczyt Mięguszowicki, DoRi
Strona słowacka-Satan i Baszty, DoRi
Widok w str.Tatr Bialskich, DoRi
Morskie i Czarny, DoRi
Koprovsky Stit, DoRi
Poza szlak na Czarny Szczyt Mięguszowicki, DoRi
Czarny Szczyt Mięguszowicki, DoRi
Mięguszowicki Wielki i Pośredni, DoRi
Mięguszowicki Wielki i Pośredni, DoRi
Panorama ze szczytu, DoRi
Panorama ze szczytu, DoRi
Panorama ze szczytu-Morskie i Czarny, DoRi
Pośredni M.Szczyt, DoRi
Widoki spod Pośredniego, DoRi
Wracamy , DoRi
Wracamy , DoRi
Wracamy , DoRi
Piękne widoki z tego szlaku :), DoRi
:), DoRi
Komentarze 6
2016-08-20
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

DoRi
19 marzec 2017 18:45

To prawda widoki są cudowne 🙂Polecam 🙂

marian
19 marzec 2017 10:33
Fascynująca wyprawa a o widokach nie wspomne.Oj chciało by się,chciało .
Maciej A
18 marzec 2017 21:57

Mimo mniejszej popularności, to moim zdaniem dużo fajniejszy szlak niż ten na Rysy (pomijam widok z góry). A już wraz z M Czarnym miód dla misia. Ostatnim razem pogoda nie pozwoliła, ale jeżeli dostanę jeszcze kiedyś szansę to chętnie skorzystam.

Joanna
18 marzec 2017 12:47

Piękna wycieczka. Podziwiam odwagę i wszystko inne potrzebne do takiej wyprawy. Lubię czytać Twoje opisy i oglądać zdjęcia.

Anja
18 marzec 2017 08:17

"Twoje" góry zachwycają!

Anna Piernikarczyk
17 marzec 2017 11:54

No to gratki serdeczne! 🙂 Podziwiam ja bym dygała jeszcze bardziej obecnie 🙂 A teraz czytam książkę o Kukuczce to o wspinaczce mam duzo i na świeżo 🙂

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024