Babia Góra po raz drugi

, Katarzyna Jamrozik
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem
Znajomi wyciągnęli nas na wejście na Babią Górę. Dla nas było to po raz drugi. Wchodziliśmy najpopularniejszym wejściem z Przełęczy Krowiarki. Początkowo mieliśmy wchodzić Percią Akademicką, na szczęście znajoma wcześniej znalazła informacje, że szlak od przełęczy do schroniska jest zamknięty. Plany więc się zmieniły i musieliśmy wchodzić i schodzić tym samym szlakiem. Miałam nadzieję, że na miejscu się okaże że jakoś można tam czmychnąć. Niby gościu sprzedający bilety twierdził, że na własne ryzyko można iść i modlić się żeby nie spotkać robotników. Może by się spotkało, może nie, ale pewniej było iść po prostu przez Sokolicę. Trudno, przynajmniej został powód żeby jeszcze raz wejść na Babią. Humory nam dopisywały, pogoda była w sam raz, widoki piękne, więc spokojnym marszem zdobyliśmy Babkę, bez większej zadyszki. Na szczycie tradycyjnie mocno wiało, przy ściance skalnej tłok, więc zeszliśmy niżej schować się w kosodrzewinie. Spokojnie się wylegując posiedzieliśmy tam z godzinkę, żeby nasycić wzrok cudną panoramą a uszy ciszą. Zero cywilizacji to w górach kocham najbardziej. Niestety posiadówa do nocy trwać nie mogła, i ciężko było opuszczać nasz zaciszny kącik. Gdy pierwszym raz wchodziliśmy na Babią to schodziliśmy potem do schroniska i dołem szliśmy z powrotem. I muszę przyznać, że lepiej jest schodzić tym samym szlakiem. Można wtedy oglądać widoki z innej perspektywy i schodzi się całkiem łagodnie, no może od Sokolicy zaczynają kostki boleć od schodów (pochyłych niestety) Tak więc wyprawa udana i mogłam sobie na odchodnym powiedzieć do zobaczenia. Tym bardziej, że po powrocie do domu mogłam Babią sobie obejrzeć z okna.
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
Komentarze 7
2014-08-28
Moje inne podróże

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Tadeusz Walkowicz
25 listopad 2014 16:40

Witaj na Babiej Górze, byłem tu kilka razy, ale za każdym razem z innej strony. 

1 i 2. 2010r. z zięciem Mariuszem

 

Marcin_Henioo
17 wrzesień 2014 09:50

Fotki- rewelka!

Wypiłoby się taką szklaneczkę, w tak pięknych okolicznościach przyrody.

Zazdroszczę :-)

Lucy i Tom
17 wrzesień 2014 08:22

Widoki cudne. Wchodziłam na Babią już w każdą pogodę oprócz śniegu i jeszcze nie zdarzyło mi się aby Perć była zamknięta- pech wielki. Zawsze najpierw odwiedzaliśmy schronisko, tam był posiłek a później cofaliśmy się do Perci Akademików. 

marian
15 wrzesień 2014 20:04
Pięknie tam.
Roman Świątkowski
15 wrzesień 2014 12:28

Super wędrówka na Diablak, zdjęcia śliczne widoki bąba.

Anna Piernikarczyk
15 wrzesień 2014 07:18

Przepiękne zdjęcia Kasiu, cudnie tam, już nawet nie pamiętam 🙂 Trzeba będzie kiedys kiedyś to w plany wsadzić, jeszcze nie 🙂

Barsolis Karol Turysta Kulturowy
14 wrzesień 2014 16:59

piekne wedrowanie -tylko pozazdroscic  -superrro.

 

Pozdrawiam Karol 

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Zaczarowane Podróże - dawniej podroze.polskieszlaki.pl
Copyright 2005-2024